3 września 2026 wieczorem na odcinku drogi prowadzącej w stronę Gowidlina doszło do sytuacji, w której potrzebna była pilna pomoc w transporcie chorego. W rejonie utrudnień spowodowanych remontami drogowymi zatrzymali się funkcjonariusze z Sierakowic. Do radiowozu podszedł kierowca Volkswagena w wieku 28 lat i zgłosił, że jego dziadek ma objawy sugerujące zawał serca i wymaga natychmiastowego przewiezienia do najbliższej placówki zdrowia. Najbliższy punkt opieki zlokalizowano w Sierakowicach.
Jak przebiegała eskorta?
Funkcjonariusze w radiowozie włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, by umożliwić szybszy przejazd przez korek. Mundurowi zabezpieczyli drogę i pilotowali samochód do placówki zdrowia w Sierakowicach. Działania miały na celu zapewnienie bezpiecznego i jak najszybszego dojazdu, tak aby pacjent mógł otrzymać pomoc medyczną.
Po przybyciu na miejsce personel medyczny przejął opiekę nad pacjentem. W efekcie mężczyzna został skierowany do specjalistycznej opieki medycznej. Zastosowane środki pozwoliły skrócić czas transportu mimo występujących utrudnień drogowych.
Kto prowadził działania?
W eskorcie brał udział zespół sierakowickiej patrolówki. W działaniach udział wzięli funkcjonariusze st. sierż. Dawid Lepak oraz sierż. Korneliusz Labuda. Osoba zgłaszająca to 28‑letni kierowca samochodu, którego przewożono.
Jak postępować przy podejrzeniu zawału?
W sytuacji z podejrzeniem zawału najważniejsze jest niezwłoczne wezwanie pomocy medycznej, na przykład dzwoniąc pod numer 112. Należy poinformować dyspozytora o objawach i miejscu pobytu chorego, aby służby mogły szybko zorganizować transport. Gdy w pobliżu znajdują się służby mundurowe, można poprosić je o wsparcie w bezpiecznym dotarciu do placówki zdrowia.
W opisanym zdarzeniu eskorta policjantów przyczyniła się do skrócenia czasu dotarcia do opieki medycznej. Mężczyzna trafił pod opiekę specjalistów.