Podczas sesji Rady Gminy Sulęczyno, która odbyła się 1 października 2026, przewodniczący Daniel Kobiela poinformował radnych, że podczas jednego ze zebrań sołeckich miał usłyszeć groźby ze strony wiceprzewodniczącego Łukasza Tredera. W trakcie jego wystąpienia wójt gminy Paweł Trzebiatowski przerwał przemówienie, wyłączając mikrofon. Po tym zdarzeniu na sali doszło do ostrej wymiany zdań między radnymi.
O co poszło na sesji?
Przewodniczący opisał krótką rozmowę, która miała miejsce po zebraniu w Węsiorach, i stwierdził, że padły tam groźby. Wiceprzewodniczący zaprzeczył, że groził, i powiedział, że jeśli ktoś ocenia wypowiedź jako groźbę karalną, to należy zgłosić to na policję. Nagranie z obrad pokazuje moment wyłączenia mikrofonu, ale nie rejestruje treści późniejszej wymiany zdań.
Jakie kroki zaproponowano?
Radny Mariusz Jażdzewski złożył formalny wniosek o odwołanie wiceprzewodniczącego z funkcji. Kilku radnych, w tym Kazimierz Gawin, początkowo podpisało się pod wnioskiem, a następnie Gawin wycofał podpis. Wójt podczas obrad apelował o dialog i zaproponował wyjaśnianie spraw w gronie radnych, podkreślając, że wszyscy powinni pracować na rzecz mieszkańców.
Skąd biorą się napięcia w obradach?
Sesja odbyła się na tle wcześniejszych sporów dotyczących procedur planistycznych i projektów uchwał dotyczących m.in. Mściszewic. Podczas posiedzenia z 17 września radni dyskutowali o dokumentach związanych z terenami pod wydobycie kruszywa, a część punktów porządku obrad została wycofana lub przesunięta ze względu na postulaty radnych i mieszkańców. Obecność i pytania mieszkańców podczas obrad zwiększyły napięcie w dyskusji.
Decyzja o losie wniosku o odwołanie wiceprzewodniczącego ma zapaść na kolejnej sesji Rady Gminy. Termin tej sesji nie został podany podczas obrad. Nagranie, które dokumentuje wyłączenie mikrofonu, nie obejmuje treści wymiany zdań po tym zdarzeniu.